Przygoda w pociągu – Justyna Żelasko

Gilles Deleuze za istotę kina uznaje obraz. Francuski myśliciel dokonał podziału historii kinematografii ze względu na dominujące w filmach rodzaje obrazów na dwa okresy: Kino Obraz-ruch i Kino Obraz-czas. Za symboliczny czas rozłamu uznaje II wojnę światową. Przed nią obowiązywał pierwszy z wymienionych, kiedy w narracji kładziono nacisk na związki przyczynowo-skutkowe, a po niej drugi, kiedy opowieść stała się fragmentaryczna i wymaga większego zaangażowania ze strony widza.

pwpOsoba zapoznana z dziełem Deleuze’a może oczywiście zarzucić mi zbytnie uproszczenie, a nawet zbanalizowanie jego przemyśleń. Nie one będą jednak istotą dalszej części tego krótkiego wywodu. Tekst nie ma na celu objaśniania i powtarzania kwestii zawartych w omawianej książce, a jedynie napomknięcie o nich, rozbudzenie ciekawości czytelnika i zachęcenie do zapoznania się z Przygodą w pociągu.

Wypracowane przez Francuza pojęcia Justyna Żelasko nakłada na sytuację w polskim kinie przełomu lat 50. i 60. poprzedniego stulecia. Proponuje nowe spojrzenie na kanoniczne dzieła tamtego okresu: Pociąg Jerzego Kawalerowicza, Jak być kochaną Wojciecha Hasa i Salto Tadeusza Konwickiego. Jak się okazuje, filmy te to zaszyfrowane wiadomości pozwalające na odtworzenie rzeczywistości naszego kraju tamtych czasów. Zawarta w pracy dokładna analiza kolejnych aspektów wymienionych produkcji dostarcza czytelnikowi kodu do ich właściwego czytania. Na nieco ponad stu pięćdziesięciu stronach autorka umieszcza również w nowym kontekście twórczość Andrzeja Munka i Kazimierza Kutza. Tak pozornie niewielka praca zawiera w sobie bogactwo informacji. Informacji podawanych w taki sposób, aby rozbudzić głód wiedzy czytelnika. Pochłanianie każdej kolejnej wywołuje ciekawość, a nieraz i wyraz zdziwienia na twarzy.

Największym atutem książki jest przystępność języka. Autorka przykłada wagę do tego, aby wszelkie wprowadzane pojęcia zostały dokładnie wytłumaczone i nie wprawiały w zakłopotanie czytelnika dopiero rozpoczynającego swoją przygodę z tematem bądź ogólnie filmoznawstwem. Dla osób zapoznanych z poruszanymi kwestiami pozycja z pewnością będzie stanowić uzupełnienie wiedzy, a dla reszty – ciekawe rozpoczęcie przygody z polskim modernizmem. Filmoznawczyni potrafi zachęcić do sięgnięcia po pozycje zawarte w bibliografii, a przede wszystkim po Kino. 1 – Obraz-ruch, 2. Obraz-czas Deleuze’a.

Autorka rysuje obraz polskiego kina końca lat 50. i początku 60. ubiegłego wieku, wpisując je w szerszy kontekst panujących wtedy tendencji w kinematografii europejskiej. Porównuje utwory rodzimych twórców do dzieł Michelangelo Antonioniego czy Alain’a Resnais’a. Produkcje Kawalerowicza, Hasa, Konwickiego, Kutza i Munka wzrastają do rangi dokumentów historycznych. W Przygodzie w pociągu kreuje się portret pokolenia zagubionego po czasach II wojny światowej próbującego odnaleźć sposób na filtrację nowej rzeczywistości przez swoją osobowość. Justyna Żelasko dokonała czegoś, czego nikt inny swoimi analizami tak szeroko przecież dyskutowanych filmów nie zdołał. Mianowicie nakłoniła piszącego te słowa do ponownej ich lektury. Nie wyobrażam sobie lepszego sposobu, aby zachęcić czytelników do zapoznania się z pozycją.

Tekst opublikowany również na stronie noircafe.pl

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu

korp

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: