Society – Wydanie Blu-Ray

W latach 80. ubiegłego stulecia teen movies przeżywały swój złoty okres. John Hughes tworzył wtedy swoje komedie inicjacyjne, David Blum mianem brat pack określił grupę młodocianych aktorów, którzy wystąpili w Klubie winowajców (J. Hughes, 1985) oraz Ogniach św. Elma (Joel Schumacher, 1985) i na fali popularności odtwórców realizowano kolejne filmy dotykające tematyki dojrzewania. Zmianie uległo podejście twórców do nastolatków. Przestano ich przedstawiać jako niewyżyte, ciągle pod wpływem używek i kierowane jedynie popędem płciowym zwierzęta jak chociażby w Menażerii (J. Landis, 1978), a dodano im wrażliwości, próbowano ich zrozumieć. W eseju Keeping it in the family Alan Jones zwraca uwagę, że w 1989 roku powstawały produkcje familijne typu Spokojnie tatuśku (R. Howard), W krzywym zwierciadle: Witaj święty Mikołaju (J. Chechik) czy I kto to mówi (A. Heckerling).

soW obie z tych tendencji łatwo, choć przewrotnie, można wpisać surrealistyczny horror Briana Yuzny Society (1989). Bill Whitney (Billy Warlock) nie potrafi znaleźć wspólnego języka ze swoimi najbliższymi. Na pytanie Emilio Esteveza ze wspomnianego arcydzieła Hughesa, co zrobili mu rodzice, mógłby odpowiedzieć tak jak Ally Sheedy: „Ignorują mnie”. Idą w swoją stronę, zanim odpowie na ich pytanie, przerywają mu w połowie zdania etc. Zupełnie inaczej podchodzą do jego siostry Jenny (Patrice Jennings): są zapatrzeni w nią jak w obrazek i słuchają z uwagą wszystkiego, co ma do powiedzenia. Problemy nastolatka nie interesują też jego dziewczyny Shauny (Heidi Kozak), która pragnie za wszelką cenę wejść do śmietanki towarzyskiej. Protagonista jest outsiderem i nie potrafi zaufać nikomu, nawet swojemu psychiatrze, dr. Clevelandowi (Ben Slack). Słuszność nieufności wobec bliskich potwierdza taśma przekazana mu przez przyjaciela Blancharda (Tim Bartell) z zarejestrowaną rozmową krewnych bohatera dotyczącą wspólnej kopulacji.

Wraz z rozwojem akcji wydarzenia przybierają coraz to dziwniejszy obrót. W spisek zamieszanych jest więcej osób, niż Billy mógłby przypuszczać, a członkowie tytułowego towarzystwa nie cofną się przed niczym, aby ochronić swoją tajemnicę. Narracja jest niemal w całości zsubiektywizowana. Reżyser rzadko podaje dodatkowe tropy, ale to dzięki nim nabieramy podejrzeń i bardziej wczuwamy się w sytuację bohatera, czujemy z nim więź, bo wiemy tyle, co on. Razem z nim obserwujemy Jenny z tyłkiem na przodzie pod prysznicem, ale kiedy drzwi do kabiny zostają otwarte, wygląda ona normalnie. Kiedy zapina jej sukienkę, coś dziwnego wyrasta z pleców dziewczyny, aby po chwili wróciły do naturalnego stanu. Nie wiadomo jednak, czy to, co widzimy, odbierać jako prawdę, czy może tylko fantazję niezrównoważonego protagonisty. Jego wiarygodność jest podważana na każdym kroku. Zarówno jemu, jak i nam wszyscy dookoła, prócz na pozór zbzikowanego byłego chłopaka siostry, próbują wmówić, że zwariował. W końcu w świecie przedstawionym to on nie pasuje do otoczenia. Widać to już na pierwszy rzut oka. W przeciwieństwie do najbliższych zawsze elegancko ubranych on preferuje sportowe marynarki, jeździ jeepem i prawdopodobnie pokłócił się ze swoim fryzjerem.

Beverly Hills, do którego trafiamy, sprawia wrażenie zunifikowanego. Mieszkańcy wyznają te same wartości, ubierają się i mówią podobnie. Ciągle wspominają o tym tytułowym towarzystwie. „Będzie z ciebie duży pożytek dla społeczeństwa” mówi psychiatra do swojego pacjenta. Niby niewinne zdanie, pusty frazes, a jednak oznacza tutaj coś zupełnie innego niż w naszej rzeczywistości. Podobnie jak David Lynch w Miasteczku Twin Peaks (1990–1991) reżyser prezentuje pozornie spokojną społeczność, a jednocześnie pokazuje, co ukrywają jej członkowie. Miasto w Kalifornii kojarzone przez większość z nas z rajem stopniowo przeistacza się w piekło. Zamieszkują je dziwne postaci, jak małomówna kobieta z za dużą ilością makijażu, atakująca ludzi, aby zjeść ich włosy. Jest też jej córka; tajemnicza i seksowna femme fatale Clarissa Carlyn (Devin DeVasquez). A może uznajemy ją za fatalną, bo widzieliśmy za dużo filmów i tak określa ją przyjaciel Billy’ego?

W filmie rzeczywistość bez przerwy toczy walkę z pozorami. Klasa wyższa robi wszystko, aby utrzymać w tajemnicy swoje prawdziwe oblicze. Twórcy wodzą nas na manowce, kierują nasze podejrzenia w jedną stronę, aby potem obrócić je o sto osiemdziesiąt stopni. Oglądamy scenę, przedstawienie, aż w końcu zostajemy wpuszczeni za kulisy. Finałowa the shunting sequence to orgia, w której obrzydliwości zostają wyniesione do rangi sztuki za sprawą dźwięków walca Johanna Straussa. Wtedy wszystkie karty zostają odkryte. „Bogaci zawsze wysysali niską klasę, jak twoja” mówi jeden z uczestników do ofiary. Dzieła dopełniają efekty specjalne stworzone przez Screaming Mad George’a pracującego wcześniej między innymi z Johnem Carpenterem przy Wielkiej drace w chińskiej dzielnicy (1986) czy Johnem McTiernanem przy Predatorze (1987). Tutaj jego chora wyobraźnia miała spore pole do popisu. Tworzona jednolita masa, kolejne „wysysania niższej klasy” czy cielesne metamorfozy (w jednej dupek naprawdę staje się dupkiem) fascynują nas i na swój perwersyjny sposób nie pozwalają oderwać oczu od ekranu.

W surrealistycznych oparach reżyser wypowiada komentarz do panujących na świecie podziałów. I chociaż klimat każdej ze scen przyprawia o szybsze bicie serca i nieraz drżymy z przerażenia, wszystko utrzymane jest w lekkim tonie. Yuzna przed swoim reżyserskim debiutem zasłynął jako producent B-klasowych horrorów na podstawie prozy H.P. Lovecrafta jak Reanimator (S. Gordon, 1985) czy Zza światów (S. Gordon, 1986). Sam nawet potem nieraz sięgnie po twórczość samotnika z Providance realizując kolejne sequele perypetii doktora Herberta Westa czy Necronomicon (1993). W omawianej produkcji można zauważyć takie samo jak u Stuarta Gordona wyczucie tego, co jednocześnie obrzydliwe i śmieszne. Niemal każda scena opływa czarnym humorem. Dzięki temu całość można odbierać jako żart, z lekko mglistą pointą.

Society to jeden z najprzyjemniejszych koszmarów, jakich można doświadczyć. W czasach kiedy horror nastawiony był głównie na sequele popularnych serii i powstawały Piątek 13 VIII (R. Hedden, 1989), Halloween 5 (D. Girard, 1989), Koszmar z ulicy Wiązów 5 (S. Hopkins, 1989) czy Cicha noc, śmierci noc 3 ([M. Hellman, 1989] co ciekawe kolejną część stworzy Yuzna), Brian Yuzna zaproponował dzieło oryginalne i wyjątkowe. W swoim debiucie reżyserskim zmieszał ze sobą Cronenberowską cielesność z Lovecraftowskimi potworami i dodał szczypty pornografii. Jeśli tylko macie odwagę, wstąpcie do społeczeństwa. Wyssie was do sucha i pozostawi z błogim uczuciem spędzenia czasu w dobrym towarzystwie.

Wydanie Blu-Ray

Do śmietanki towarzyskiej możecie wstąpić dzięki Arrow Films. Pierwsza restauracja materiału miała miejsce w 2013 roku i wykorzystano wtedy najlepszej jakości materiały, jakie były dostępne. Tamten pozytyw zeskanowano w jakości 2K. Zlikwidowano wszelkie zanieczyszczenia, poprawiono stabilność obrazu i w efekcie mamy okazję rozkoszować się kultowym klasykiem, szybko zapominając w którym roku powstał. Od strony wizualnej nie odstaje jakość ścieżki dźwiękowej. Jakby jednak ktoś wciąż miał problemy z usłyszeniem wszystkich dialogów, w wydaniu dostępne są angielskie napisy.

Ze względu na moją miłość do body horrorów, a w szczególności do Society, na płycie mógłby się znajdować jedynie film, a i tak byłbym zachwycony. Arrow Films na tym nie poprzestało. W wydaniu dostępne są następujące dodatki:

  • Komentarz reżysera
  • Gubernator Społeczeństwa – wywiad z Brianem Yuzną
  • Mistrzowie polowania – dodatek zawierający wywiady z aktorami
  • Mistrz Shunt – wywiady z twórcami efektów specjalnych
  • Q&A z reżyserem z 2014 roku, które odbyło się na Celluloid Screams Festival
  • Rozmowa z Yuzną na premierze Society
  • „Persecution Mafia” – teledysk Screaming Mad George’a

Oprócz tego wydanie oferuje dwustronną okładkę z pracami Nicka Percivala, które z pewnością wywrą odpowiednie wrażenie. A jeśli będzie wam mało grafik w klimacie Society, to booklet wypełniony jest kadrami z filmu i jego plakatami, mającymi ilustrować esej Alana Jonesa. Wciąż nie wspomniałem o największej gratce dla fanów. Mianowicie w opakowaniu znajdziecie jeszcze komiks będący oficjalnym sequelem produkcji Society: Party Animal. Jeśli chcecie mieć film w swojej kolekcji, lepiej się pośpieszcie. Edycja jest ograniczona. Obejmuje 3000 kopii.

Film można zakupić klikając w poniższy link. Uwaga! Film  w wersji angielskiej, bez polskich napisów!

http://www.arrowfilms.co.uk/shop/index.php?route=product/product&filter_name=society&product_id=533

Tekst opublikowany również na łamach portalu noircafe.pl

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Arrow Films & Video.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: