O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu – 8. PKO OFF Camera

W O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu (2014) Ana Lily Amirpour miesza ze sobą wiele gatunkowych konwencji. Swoje postacie wyciąga z różnych ikonografii tworząc kuriozalne połączenia. Każe im funkcjonować w fikcyjnym Irańskim miasteczku i nie sposób odbierać wydarzeń jako osadzonych w konkretnych realiach. Bad City to miasto wyjęte wprost z czarnego kryminału. Jest żarłoczne, pochłonięte przez cienie, jego mieszkańcy są niczym tułające się bez celu dusze, które trafiły do piekła. Zostały zmuszone do parania prostytucją, dilerką, wytatuowania sobie słowa „SEX” na przedzie szyi, a czas spędzają na haju i imprezach. Samotnym detektywem, chociaż bardziej na miejscu byłoby określenie szeryfem, próbującym oczyścić je z przestępców jest wampirzyca (Sheila Vand) błądząca nocą po ulicach i nie stroniąca od jazdy na deskorolce.

aplFilm kręcono w Kalifornii, a jednym z producentów był Elijah Wood i pomimo niehollywoodzkiego języka czuć efekt globalizacji, zamerykanizowanie, młodzież na całym świecie jest taka sama bez względu na swoje pochodzenie czy wyznanie. Kultura zachodu pożera arabską, pozostawiając jej śladowe ilości. Bohater z obawy przed reakcją rodziców kobiety, w której pokoju wykonuje naprawy prosi ją o opuszczenie pomieszczenia. Tytułowa wracająca samotnie do domu dziewczyna, nakłada burkę kiedy spaceruje w poszukiwaniu przestępców, a atakując jednego z mężczyzn przypomina Batmana. Postaci zajadają się hamburgerami, są zafascynowani popkulturą, a kobiety kuszą mężczyzn wyzywającymi strojami i tańcem na parkiecie. Arash (Arash Marandi) wygląda jak James Dean z domieszką dzikiego Marlona Brando i jeździ odpicowanym wozem z połowy zeszłego wieku. Na imprezę halloweenową zakłada kostium Draculi. I jak na ironię, to w nim poznaje wampirzycę.

Pierwsze spotkanie głównych bohaterów ma miejsce kiedy chłopak chce odebrać kluczyki do swojego auta od dilera Saeeda (Dominic Rains). Na schodach jego domu mija tajemniczą dziewczynę i tak rozpoczyna się romans, rozwijany przez reżyserkę podobnie jak to robił Jim Jarmush w Tylko kochankowie przeżyją (2013). Amirpour snuje powoli senną opowieść wprowadzając nas w swego rodzaju trans. Protagoniści próbują wypełnić czymś swoją nudną egzystencję w Bad City; prowadzą rozmowy i spacerują po ulicach, a my tylko czekamy, na jakieś wydarzenie. Zadajemy sobie pytanie czy Arash odkryje kim jest jego nowa partnerka. Ona trafia na kolejne osoby i osądza jakimi są osobami, od czego zależy jak długo pożyją. Jemu czas upływa na sprzedaży narkotyków i opiece nad uzależnionym ojcem. Wątki pojawiają się i znikają.

Reżyserce nie zależy na spójnej narracji i przeprowadzeniu widza z punktu A do punktu B. Na poziomie fabularnym kolejne epizody są ze sobą luźnie połączone. Punktem wspólnym między następującymi po sobie scenami jest duszna atmosfera Irańskiego podziemia, nadająca filmowi wymiaru sennego koszmaru. Skąpane w oniryzmie czarno – białe zdjęcia tworzą aurę tajemniczości, a jednocześnie odrealniają wydarzenia, dodając im uniwersalności. Świat przedstawiony hipnotyzuje, wciąga widza i osacza go ze wszystkich stron. Pochłania niczym Sin City stworzone przez Franka Millera. Dzieła dopełnia muzyka ilustrująca uczucia targające bohaterami w danej sytuacji. Unosimy się wręcz w tym nieprzyjaznym, niebezpiecznym, pełnym niecnych ludzkich uczynków, ale jednocześnie fascynującym klimacie.

Ana Lily Amirpour swój pełnometrażowy debiut oparła na komiksie, do którego napisała scenariusz i stworzonym przez siebie krótkim metrażu. Film określa się mianem „pierwszego irańskiego wampirzego westernu”. Brzmi dziwnie i zagadkowo? Takie właśnie jest O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu. Chociaż wszystkie elementy, tworzące produkcję już gdzieś widzieliśmy, to w połączeniu jest to dzieło świeże, oryginalne. Czuć ożywczy powiew w temacie tak bardzo eksploatowanych przez kinematografię stworzeń, chyba coraz bardziej zmęczonych ciągłym kalaniem ich wizerunku.

Tekst opublikowany również na łamach portalu noircafe.pl

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: