Apartment Troubles

Apartment Troubles (2014) miało nosić tytuł Trouble Dolls. Jest to określenie małych Gwatemalskich laleczek. Włożone pod poduszkę powinny odganiać wszelkie troski i problemy. Przynajmniej tak informuje nas napis na początku filmu. Problem polega na tym, że przesąd wcale nie sprawdza się w przypadku protagonistek, z których jedna ciągle nosi takową w woreczku zawieszonym na szyi.

plakOlivia (Jess Weixler) i Nicole (Jennifer Prediger) są postaciami kliszowatymi, a jednocześnie niekonwencjonalnymi. Jedna to początkująca aktorka, a druga nowoczesna artystka i obie próbują spełnić marzenia o karierze i sławie (give me a break!). Jednak w zachowaniu dwudziestoparolatek jest coś przykuwającego uwagę. Nie stać ich na jedzenie więc przechodzą na dietę oczyszczającą. Nie mają pieniędzy na rachunki za prąd? Wcale nie, one po prostu dbają o środowisko. Kiedy otrzymują nakaz eksmisji od kuriozalnego, biorącego prysznic w ich mieszkaniu mistrza drugiego planu, właściciela granego przez Jeffrey’a Tambora i umiera ich kot, wyruszają na wycieczkę z Nowego Jorku do Los Angeles.

Jennifer Prediger i Jess Weixler będące jednocześnie reżyserkami, scenarzystkami i odtwórczyniami głównych ról popadają w bełkot. Z tego powodu wszystkie gagi toną w nie do końca zrozumiałym przyczynowo skutkowym splocie wydarzeń – ba, nieuważni widzowie mogą nawet nie zorientować się, że protagonistki są w homoseksualnym związku. Zamiast bawić, czy, jak często ma miejsce w filmach nurtu mumblecore, wyciągać na wierzch uczucia targające zagubionymi, wchodzącymi w dorosłość ludźmi (prócz robienia tego dosłownie w scenie wróżenia), kolejne perypetie zaczynają sprawiać wrażenie bezsensownych i nielogicznych. W miarę rozwoju akcji partnerki spotykają coraz więcej nietypowych postaci, ale potencjał tych „dziwaków” nie zostaje rozwinięty. Chylę jednak czoło za przytyk do uczestników różnego rodzaju talent shows, którzy wykorzystują rodzinne tragedie, aby wywrzeć presję na jurorach. Gdziekolwiek bohaterki nie trafią, prezentowane są jako outsiderki, nie mogą znaleźć swojego miejsca. Włóczą się bez celu i nie robią wiele, aby zdobyć pieniądze na utrzymanie mieszkania, a po drodze pozwalają drobnym nieporozumieniom niszczyć swoją przyjaźń. Mimo to twórczynie utrzymują pozytywny wydźwięk, znajdują ciepło w każdej ze scen i to jest chyba największą siłą tej produkcji.

Protagonistkami kierują sprzeczne emocje, ewidentne są różnice w ich wcześniejszym życiu. Aż narzucają się skojarzenia z Dwiema spłukanymi dziewczynami (W. Cummings, M. King; 2011-wciąż). Postaci skonstruowane są na zasadzie przeciwieństw. Nicole pochodzi z bogatego domu, z którego sama postanowiła odejść; natomiast o przeszłości Olivii niewiele wiemy, można jedynie snuć pewne domysły, na pewno jest mniej rozpieszczona i bardziej skromna. Chemia pomiędzy aktorkami, będącymi przyjaciółkami w prawdziwym życiu, pozwala wytrwać do końca i tak krótkiej produkcji. Znajdują równowagę w kontrastujących gestach i reakcjach, a jednocześnie szukają jakiegoś wspólnego punktu zaczepienia, bo nieważne jak jest źle, ważne, że mają siebie nawzajem. Ciągle próbują odnaleźć swoją tożsamość, a towarzysząca im w tym kamera Daniela Sharnoffa, często będąca blisko twarzy, stawia nas z nimi w intymnej sytuacji. Można wręcz odnieść wrażenie wchodzenia z butami w cudze życiu, czuć obcowanie z naszymi bliskimi znajomymi.

W tym połączeniu Dunhamowskich Dziewczyn (2012-wciąż) i Dwóch spłukanych dziewczyn na pierwszym planie jest człowiek i jego próba walki z nieprzyjaznym światem. Otwarte zakończenie pozwala mieć nadzieję na lepsze jutro, zmiany nie muszą być na gorsze. W całej tej podróży Jess Weixler i Jennifer Prediger często tracą cel z oczu, w efekcie czego Apartment Trobles to zaledwie przyjemny w oglądaniu, ale przewidywalny manifest girl power, którego postulatów zapomni się wraz z nadejściem napisów końcowych.

Tekst ukazał się również na łamach portalu noircafe.pl

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: