Dumni i wściekli

Reżyser Matthew Warchus i scenarzysta Stephen Beresford są bezlitośni dla widzów. Nie dość, że Dumnych i wściekłych (2014) oparto na faktach, fabuła jest szczątkowa, pełna klisz i skupiona na analizie mentalności społeczeństwa brytyjskiego połowy lat 80., to twórcy bez przerwy grają na naszych najniższych uczuciach, zmuszając to do płaczu, to do śmiechu.

diwWarchus i Beresford protagonistą swojej opowieści czynią fikcyjną postać Joego (George MacKay). Dwudziestolatek ukrywa przed rodziną swoją orientację, jest niepewny, zagubiony, przystępuje do grupy Lesbians and Gays Support the Miners (Lebijki i Geje Wspierają Górników), aby odkryć, kim naprawdę jest. Jego (przewidywalna i sztampowa) historia wpisana zostaje w prawdziwe wydarzenia rozgrywające się w latach 1984 i 1985. Romantycznego wydźwięku nadaje im (mający swój odpowiednik w rzeczywistości) Mark (Ben Schnetzer), młody idealista, który chce coś zmienić, nie zważa na przeszkody i z dumą nosi miano „zboka”.

W ciągu roku, który obejmuje fabuła, w Wielkiej Brytanii górnicy strajkowali, Margaret Thatcher rządziła twardą ręką i była nieugięta, a homoseksualiści poszukiwali akceptacji, walczyli o swoją godność. Dwie mniejszości, każda na swój sposób opresjonowana (na początku Mark podbiega do znajomego z gazetą, stwierdzając, że podczas parady nie byli atakowani przez policję, ponieważ stróże prawa zajęci byli biciem górników), postanawiają sobie pomóc. Pierwsi rękę wyciągają geje i lesbijki – zakładają wspomnianą grupę i szukają osób chętnych przyjąć wsparcie.

Twórcy stawiają diagnozę zarażonemu homofobią społeczeństwu i próbują odkryć lekarstwo. Homoseksualiści nie mogą znaleźć osób, którym mogliby przekazać uzbierane pieniądze. Na pomoc (żeby być dokładnym, zaznaczę, że w wyniku pomyłki) zgadzają się mieszkańcy małej górniczej wioski Onllwyn położonej w Walii. Nie wszyscy są z tego oczywiście zadowoleni, w końcu przyjmowanie czegokolwiek od „zboczeńców” to ujma dla prawego, żyjącego w związku małżeńskim mężczyzny czy wdowy z dwoma dorosłymi, pracującymi w kopalni synami. Strach przed ludźmi o innej orientacji jest pretekstem do zaściankowych i zaskakujących żartów.

Historia jest prosta i w taki sam sposób zostaje przedstawiona. Nie trzeba znać faktów, aby przewidzieć, jakie będzie zakończenie, jakie będą dalsze losy Joego, Marka i reszty homoseksualistów. Warchus odnosi się do swoich postaci ciepło i z sympatią. Geje i lesbijki w filmie to nie dziwadła znane chociażby z Zadania specjalnego (W. Friedkin, 1980) czy golasy na plaży z Nieznajomego nad jeziorem (A. Guiraudie, 2013), tylko osoby pragnące tego, co wszyscy, oraz mające takie same rozterki i problemy. Aktorzy kreują ich bez cienia ironii, stronią od przesadnych, karykaturalnych gestów.

Chociaż ciężko o głębsze procesy identyfikacyjne z postaciami, ze względu na prezentowanie bohaterów zbiorowych i strzępki informacji dotyczące pojedynczych osób, każdy z nas znajdzie tu kogoś, kogo polubi, zobaczy swoje lustrzane odbicie lub rozpozna swojego znajomego. Twórcy siłę produkcji opierają na odwoływaniu się do prostego, ludzkiego pragnienia akceptacji, poczucia przynależności do pewnej grupy i chęci, aby ludzie zaczęli współpracować, zamiast pałać do siebie nienawiścią. Utopijna (aczkolwiek w tym przypadku prawdziwa) wizja ma swoje apogeum w scenie, kiedy wszyscy podczas jednego ze spotkań wspólnie śpiewają piosenkę rozpoczętą przez jedną z kobiet. Łezka się w oku kręci, a na myśl przychodzi wykonanie Marsylianki w Casablance (M. Curtiz, 1942).

Brytyjski komediodramat Matthew Warchusa i Stephena Beresforda to apoteoza współpracy między społecznościami, wzajemnego wsparcia.  Bo chociaż strajki pracujących w kopalni nic nie dały, rząd nie ugiął się, „zboki” wciąż są „zbokami”, to obie grupy zyskały coś więcej. Pozytywny wydźwięk Dumnych i wściekłych zaraża widzów optymizmem i mimo wielu mankamentów nie sposób wyjść z kina niezadowolonym.

Tekst opublikowany również na łamach portalu noircafe.pl

Za seans dziękuję

Krakowskie Centrum Kinowe Ars

Krakowskie Centrum Kinowe Ars

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: