Batman: Mroczne Zwycięstwo – Jeph Loeb i Tim Sale

W kontynuacji Batmana: Długie Halloween Jeph Loeb i Tim Sale skupiają uwagę na pogłębieniu portretu psychologicznego Mrocznego Rycerza. Dopominają się o jego człowieczeństwo, szukają Bruce’a Wayne’a, który po wydarzeniach przedstawionych w pierwszej części stopniowo zastępowany jest przez Batmana. Człowiek Nietoperz odniósł tytułowe Mroczne zwycięstwo, ale osoba skrywająca się pod jego maską przegrała.

batmanFabuła skonstruowana jest w podobny sposób jak w poprzedzającej serii i w Batmanie: Rok Pierwszy Franka Millera i Davida Mazzucchiellego, którego autorzy rozpoczęli wątki kontynuowane przez Loeba i Sale’a. Wydarzenia rozgrywają się na przestrzeni jednego roku. Podczas kolejnych świąt giną policjanci, a stróże prawa przypisują morderstwa tajemniczemu Wisielcowi. Pseudonim pochodzi od zostawianych na miejscach zbrodni karteczek z grą o tej nazwie. Sposób działania przywodzi na myśl Calendar Mana i Holidaya. Wszystkie tropy prowadzą do byłego przyjaciela i współpracownika Batmana, Harveya Denta. Oszpecony prokurator generalny ma problemy z tożsamością. Został oblany kwasem, który zniekształcił mu połowę twarzy. Przyjął on pseudonim Dwie Twarze. Wewnątrz niego toczy się walka między człowiekiem a potworem, rozstrzygana przez rzut monetą. Ten drugi wygrywa.

Przez porównywalne problemy przechodzi główny bohater. Niezmiernie rzadko mamy okazję oglądać go bez stroju, bo człowiek pod nim gdzieś zniknął razem z Dentem. Zarzuca sobie, że niemal wyjawił mu swoją tajemnicę. Utrata przyjaciela odcisnęła na nim piętno, wręcz go zabiła. Kiedy zarzuca sobie pomyłkę podczas śledztwa w sprawie Holidaya, Alfred próbuje go pocieszyć, mówiąc, że każdy może się pomylić. „Batman nie może się mylić” – odpowiada. Życie osobiste Bruce’a Wayne’a zostaje sprowadzone do kilku epizodów. Zaniedbuje kontakty z bliskimi osobami, szczególnie z Seliną Kyle. Kobieta ma dość notorycznego nieprzychodzenia mężczyzny na umówione spotkania. Wyjeżdża na pół roku, żeby – jak możemy odkryć, czytając kolejną serię twórców z mieszkańcami Gotham City Catwoman: Rzymskie Wakacje (zbiór został zrecenzowany gdzieś tutaj) – poszukiwać swojego pochodzenia, dowiedzieć się czegoś o sobie jako człowieku.

O swoje człowieczeństwo bój toczy również świeżo upieczony komisarz Gordon. Próbuje on połączyć pracę, śledztwo w sprawie morderstw współpracowników z odnawianiem relacji z rodziną. Podobnie jak Bruce’a dotknęło go to, co spotkało Denta. Radzi sobie z tym w inny sposób. Optymistyczny akcent wprowadza postać Dicka Graysona. Syna pary cyrkowców, który stracił rodziców w wyniku „wypadku” podczas występu. Podobieństwo między Batmanem a przyszłym Robinem eksponowane jest za sprawą retrospekcji. Alfred, wchodząc do pokoju młodzieńca, przypomina sobie analogiczną sytuację z młodym paniczem, zmienione jest zakończenie. Wierny lokaj ma więc okazję naprawić błędy z przeszłości.

Wątków jest dużo, co przy tak obszernym (ok. 400 stron) zbiorze 14 zeszytów serii nie jest dziwne. Na kartach znajdziemy wiele znajomych twarzy. Batmanowi i świeżo upieczonemu komisarzowi Gordonowi przyjdzie zmierzyć się z wypuszczoną na wolność połową mieszkańców azylu Arkham. Jeph Loeb nie zapomina, co w tym wszystkim jest najważniejsze: intryga. Między kolejne sceny akcji wplata kolejne elementy układanki, myli tropy i wprowadza swojego bohatera w ślepe uliczki. Nie mamy do czynienia z kolejnym superbohaterskim tytułem, a raczej z kryminałem, którego twórcy pełnymi garściami czerpią inspiracje z ikonografii noir i opowieści gangsterskich. Znajdziemy tam też elementy kojarzone z innymi gatunkami, jak romans między Bruce’em a Seliną, nieustanny taniec namiętności i nienawiści Batmana i Kobiety Kota. Sam tytuł Mroczne zwycięstwo przywodzi na myśl melodramat Edmunda Gouldinga z 1939 roku i dla geeków pozostawi podobny gorzki posmak, jak dla wrażliwców płaczących podczas zakończenia filmu (autor tekstu się do nich zalicza, więc wie, co mówi). Każde wydarzenie posuwające akcję do przodu, czy to związane z walką z przestępczością, czy analizowaniem stanu psychicznego postaci, jest wyzwaniem rzuconym człowieczeństwu, jego poszukiwaniem.

Na to cały czas pada cień. Mroczny charakter historii podkreślają rysunki Tima Sale’a i barwy nałożone przez Gregory’ego Wrighta. Na kolejnych planszach toczona jest nieustanna walka między ciemnością a światłością, człowiekiem a potworem. Większość akcji rozgrywa się w nocy, a kiedy coś ma swoje miejsce w czasie dnia, na pierwszy rzut oka powalani jesteśmy bijącym z kadrów blaskiem. Z dominującą czernią kontrastują jaskrawe barwy, na przykład strojów postaci. Autorzy często rezygnują z dodatkowych elementów tła, sprowadzając je do jednego koloru, aby skupić naszą uwagę na psychomachii targającej postacią. Estetykę można usytuować gdzieś między Batman: Długie Halloween (oprawę graficzną stworzył ten sam duet) a Catwoman: Rzymskie Wakacje (gdzie za barwy odpowiadał Dave Stewart).

W recenzji nie sposób nawet przywołać wszystkich ważnych elementów tej bogatej opowieści, w której centrum stoi człowiek; nie legenda jaką stworzył, ale to, co ukryte jest pod nią. Wielość wątków i szczegółowa analiza psychologiczna nie pozwalają się oderwać. Tych czternaście rozdziałów czyta się jednym tchem, a wszystko dookoła znika. Stworzenie kontynuacji komiksu takiego jak Batman: Długie Halloween, a jednocześnie historii o własnej tożsamości na pewno nie było zadaniem łatwym. Jeph Loeb i Tim Sale mu sprostali, kończąc swoją nieformalną trylogię osadzoną w świecie Batmana na takim samym poziomie jak ją zaczęli. Batman: Mroczne Zwycięstwo rzuca światło na pochodzenie zamaskowanego mściciela. Aż trudno uwierzyć, że w zeszłym roku obchodził swoje 75 piąte urodziny. Wydanie tego albumu zbiorczego u nas akurat z tej okazji to dla każdego fana Mrocznego Rycerza wymarzony prezent.

Tekst ukazał się również na łamach portalu noircafe.pl

Za egzemplarz recenzencki dziękuję

mucha

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: