Fantastyczny Pan Lis

LIS W SKÓRZE ANDERSONA (FANTASTYCZNY PAN LIS)

Roald Dahl był brytyjskim pisarzem, którego książki sprawiły, że dzieciństwo wielu osób zostało wypełnione magią. To on zabrał nas w podróż do fabryki czekolady Willy’ego Wonki i pokazał co zrobić, kiedy czarownice przemienią cię w mysz; to dzięki niemu także kibicowaliśmy Matyldzie w jej walce z kierowniczką szkoły. Jego twórczość wielokrotnie przenoszono na ekran. Adaptowali ją między innymi Nicolas Roeg i Tim Burton. W 2009 roku po powieść „Fantastyczny Pan Lis” sięgnął jeden z najciekawszych współczesnych amerykańskich niezależnych reżyserów, Wes Anderson.

Pan Lis był kiedyś odważnym złodziejem drobiu. Wiadomo jednak, że kradzieże nie popłacają i każdy przestępca trafi kiedyś za kratki. Ten dosłownie utknął w klatce, po to zresztą, aby jego ukochana za chwilę zamknęła go w drugiej, tym razem zupełnie innej, niewidocznej, lecz pozbawionej możliwości ucieczki. Pani Lis poprosiła, żeby bohater zmienił swój styl życia, gdyż sama spodziewa się ich dziecka. Przyszły tatuś postanowił zostać dziennikarzem. Przez dwanaście lisich lat codziennie pragnął znów poczuć emocje towarzyszące kradzieży. Pewnego dnia rodzina Lisów przeprowadziła się do nowej norki, niby przypadkowo umiejscowionej w pobliżu farm trzech ancymonów, których Wes Anderson przedstawia w sposób zbliżony do prezentowania członków rodziny Tenenbaum w „Genialnym klanie” (2001). Baryła, Knypek i Szczapa to „najsurowsi, najpodlejsi, najobrzydliwszy farmerzy” w historii doliny, w której toczy się akcja. Pierwszy jest gruby i hoduje kurczaki, drugi – niski i zajmuje się kaczkami oraz gęsiami, a trzeci stworzył własne gatunki indyków i jabłek. To właśnie z takim triem zadrze pan Lis. Konflikt przerodzi się w prawdziwą wojnę. Na szczęście nikt nie będzie musiał patrzeć na zabijane zwierzątka. Kiedy tylko nadchodzi moment, w którym lepiej odwrócić głowę, kamera zmienia swoją pozycję. Wszystko po to, abyśmy mogli czerpać sto procent przyjemności z oglądania tego filmu.

Całość do przeczytania na łamach ArtPapier.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: