Cinema Inn straszy na Halloween

Poza zestawieniem, ale warte uwagi: The Den (2013) reż. Zachary Donohue

Nie przepadam za found footage. Ten proponuje inne spojrzenie na tę estetykę, kolejny jej etap. Nie mamy tutaj do czynienia z wiecznie trzęsącą się kamerą, którą ktoś kręci swoją wycieczkę, czy cokolwiek, a potem trafia do samego piekła. W The Den oglądamy wydarzenia nagrane kamerką Internetową. Tytułowa „Nora” to czat video, na którym główna bohaterka spędza zbyt wiele czasu, pisząc o nim pracę magisterską. Oczywiście również segment V/H/S (2012) o nazwie The sick thing that happened to Emily when she was younger, został zrobiony w ten sam sposób, ale była to tylko próba tego stylu opowiadania. The Den chociaż często nie trzyma się kupy, niektóre sytuacje są raczej śmieszne niż straszne i dłuży się niemiłosiernie, warto zobaczyć, ze względu właśnie na specyficzną odmianę eksploatowanej na wszystkie strony poetyki. Mam dziwne przeczucie, że już niedługo zza oceanu zaleje nas fala podobnych produkcji. Z resztą film ma mocne momenty i ostatnie piętnaście minut to jazda bez trzymanki.

 

http://www.youtube.com/watch?v=9R8L6D7nnxo

5. American Mary (2012) reż. Jen Soska, Sylvia Soska

Moja miłość do body horrorów jest czysta i niczym niezmącona. American Mary ma swoje mocniejsze i słabsze strony, ale pod skalpel głównej bohaterki nie chcielibyście trafić. Szczególnie jeśli wcześniej ją zgwałciliście. Wraz ze studentką medycyny wchodzimy w mroczny świat nielegalnych zabiegów i spotykamy ludzi, których zachcianki są delikatnie mówiąc dziwne. Obiektywnie patrząc na ten film myślę, że zmieniłbym jedynie zakończenie. Reszta dostarcza mocnych wrażeń. Operacja przeprowadzana jest bez znieczulenia!

http://www.youtube.com/watch?v=MJtVBD6DlX8

4. Excision (2012) reż. Richard Bates Jr.

Samo nazwisko reżysera jest interesujące, nie? W każdym razie Excision to surrealistyczny horror z protagonistką, do której nie wiadomo jakie mieć uczucia. Oczywiście często jej kibicowałem, ale nie wiem czy bym chciał się z nią zaprzyjaźnić. Pauline, która nie pasuje do licealnej rzeczywistości postanawia zostać chirurgiem. Film to wycieczka po odmętach jej na pewno interesującej psychiki. Nie brakuje krwi, ale to nie ona jest tu najważniejsza. Przed ekranem najbardziej trzyma duszny i mroczny klimat. Nie sposób się oderwać od początku do samego chorego końca. No i mamy gościnne wystąpienie Johna Watersa.

http://www.youtube.com/watch?v=rWJHOdjuOlY

3. Martwe zło (2013) reż. Fede Alvarez

A że remake, a że gorszy, a że oryginał był zabawny… Wait… Whaaaat? Komuś się pomyliła jedynka z dwójką, ale zostawmy ten temat. Alvarezowi udało się ze znanej konwencji zrobić coś świeżego i rzeczywiście straszącego. W Martwym źle nie ma CGI i chociażby dlatego wart jest uwagi. Poza tym, fani gore będą zadowoleni, pobito rekord zużycia sztucznej krwi ustanowiony przez Martwicę mózgu w 1992 roku. Pomijając jeden moment, będący słodki i naiwny, klimat utrzymuje się od początku do końca. Dawno nie patrzyło się tak przyjemnie na samookaleczenia oraz duże ilości krwi flaków.

 

http://www.youtube.com/watch?v=clEXNgH6Oj8

2. Random a.k.a. Kristy (2014) reż. Oliver Blackburn

Random nie pozwala oderwać się od ekranu, chociaż ciężko powiedzieć, że jest nieprzewidywalny. Blackburn o krok omija granicę dzielącą go od beznadziejności. Niby wszystko już gdzieś widzieliśmy i robi się nudno, ale nagle konwencja zostaje odwrócona do góry nogami. Najlepsze, że jej zasady są wciąż zachowywane. Reżyser proponuje coś świeżego i ciekawego, chociaż opartego na znanym schemacie. Bawiłem się doskonale!

 

http://www.youtube.com/watch?v=HGjEerlETgQ

1. Babadook (2014) reż. Jennifer Kent

Żeby pełnometrażowym debiutem tak mieszać widzom w głowach. No cóż… Australia. Tytułowy pan Babadook to wyjęta z niemieckiego ekspresjonizmu postać z książeczki dla dzieci. Pojawia się w życiu samotnie wychowującej syna Claire. Kobieta początkowo myśli, że ma do czynienia z wyimaginowanym przez dziecko straszydłem spod łóżka. Okazuje się jednak, że Babadook istnieje naprawdę. Może śmieszy swoim wyglądem, może Samuel jest denerwujący, może z początku nie będziecie przerażeni, ale uwierzcie, że przed pojawieniem się napisów końcowych, będziecie musieli zmieniać majtki.

http://www.youtube.com/watch?v=k5WQZzDRVtw

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: